Beata i Wojtek - sesja poślubna

Zaktualizowano: 25 lut 2019


Na wesele Beaty i Wojtka czekałam długo i mimo pierwotnego planu, że wyjdę ok. godz. 1 w nocy nic takiego się nie wydarzyło. Imprezę opuściłam z chwilą zejścia ostatnich gości z parkietu, gdy już za oknami było jasno… Co to było za wesele!

Kilka tygodni później spotkaliśmy się ponownie by trochę w spokojniejszej i luźniejszej atmosferze uwiecznić ich miłość. W oczekiwaniu na wymarzone kadry bez dodatkowych świadków :P czas urozmaicały żarciki Wojtka. Było zabawnie, romantycznie i bardzo sielsko.













66 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie